12 maja 2012

Rozdziała 18

*Oczami Cristal*
   Gdy się dowiedziałam przez telefon od Zayna, że Kate zaczęła rodzić prawie z krzesła spadłam.           Nie wiem czy z radości, czy z zaskoczenia, ale mniejsza o to...
   Teraz siedzimy w sześć osób na małej sali położniczej przy początkującej mamuśce.W sumie to jest nas ośmiu, bo Kate i jeszcze pielęgniarka. Na razie nie mogliśmy zobaczyć zobaczyć maluszków, ale z ciągłego nawijania Zayna wywnioskowałam, że są cudowne. Tylko nie pasuje mi to, że mój eks powiedział, że są do niego podobne... Przesiadłam się na łóżko mojej przyjaciółki i jakoś tak odruchowo złapałam ją za dłoń. Przez około pół godziny była cisza, w myślach nuciłam sobie ,,What you makes the beautiful'' delikatnie ściskając jej kciuka w rytm piosenki. W pewnym momencie ona zrobiła to samo, od razu zrozumiałam co się dzieje.
- Nasza mamusia się budzi - powiedziałam do wszystkich. Pielęgniarka sprawdziła tętno, ciśnienie itd.
Niestety musieliśmy wyjść, po chwili wyszedł lekarz .
 - Możemy ją zobaczyć?- zapytałam                                                                                                           - Godziny wizyt już się skończyły, proszę przyjść jutro wtedy ją będziemy wypisywać.
- Jestem jej siostrą, niech mi pan pozwoli. Tylko na chwilkę, proszę.
- No dobrze, ma pani pięć minut z zegarkiem.- w końcu się zgodził. Spojrzałam jeszcze na chłopaków, uśmiechnęli się czule.Weszłam do środka, Kate leżała ma łóżku szpitalnym z miną nie okazującą uczuć, ale kiedy mnie zobaczyła od razu się mile rozpromieniła.
- Kurde, Kate! Tak się cieszę, że cię widzę, tęskniłam bardzo i chłopcy też.
- Cześć Kochana. Ja też tęskniłam, wybaczysz mi to wszystko co ci zrobiłam przed wyjazdem - spytała .
- Oczywiście, już dawno to zrobiłam. Jak twoje dzieciaczki?-zmieniłam temat.
- Wszystko dobrze, są śliczne. Zauważyłaś, że mają buźki jak Zayn, chociaż są Liama?
- Tak na prawdę to jeszcze żadnego z nich nie widziałam, bo robią im wszystkie podstawowe badania, sam Zayn coś o tym mówił.- odpowiedziałam trochę zmieszana, bo jakim cudem tak się stało. Chyba, że Kate przespała się z Malikiem zanim zostaliśmy parą.
- Nad czym tak myślisz?- zapytała przyjaciółka.
- Zastanawiam się nad tym co powiedziałaś, ale nie ważne. Jutro maja cię już wypisać.
- To świetnie. Przyjedziesz po mnie i dzieci?-pewnie będę musiała zabrać Zayna, trudno.
- No jasne, zadzwoń kiedy przyjechać.
- A właśnie jeśli chodzi o resztki mojego kochanego autka, to kupiłam sobie nowe. Też Bmw, ale tym razem czerwone jak krew w serialu ,,Czysta Krew''.
- Dobra, bo mogłam u ciebie być tylko five minutek. Kocham cię siostra i twoje dzidziusie też- uściskałam ją i wyszłam. Pojechałam zmęczona do domu.
* * *
 Następnego dnia w szpitalu miałam odebrać Kate i dzieci , pomógł mi Harry, bo miał wolne popołudnie.
 Zayn też chciał  z nami jechać, ale mu nagadałam, że się wszyscy w samochodzie nie zmieścimy. Pielęgniarka uczyła jeszcze Kate jak przewijać dzieci i takie tam... Razem z Stylesem siedzieliśmy w w poczekalni.
 - Cristal kochanie. Chcesz mieć ze mną takiego maluszka?- zapytał po chwili. Trzymaliśmy się za dłonie patrząc sobie w oczy - chciałam zatrzymać ten moment na zawsze. Tylko ja i on ;]
 - Tak chcę mieć z tobą dzieci w dalekiej czy bliskiej przyszłości, bo cię kocham - dopiero teraz zrozumiałam co to znaczy kochać. Kate wyszła z  sali z dziećmi w wózku 3 w 1, który kupiliśmy po drodze. Od razu polecieliśmy żeby je zobaczyć.
 - O jeny, to prawda, że są śliczne a zwłaszcza chłopiec . Też takiego chcę mieć- zerknęłam na Harrego, uśmiechnął się słodko
 - O tak - zgodził się ze mną.
- Kate, możemy zostać jego rodzicami chrzestnymi, jeśli się zgodzisz.- jego pytanie mnie zszokowało, ale też mi się spodobało - No jasne - Kate jest taka kochana.
 - To świetnie a masz już imiona dla nich? - byłam ciekawa jak się będą nazywać.
- Podoba ni się Nathan dla chłopczyka, ale to tylko moje zdanie.
- Jedźmy, bo mamy dla was niespodziankę- powiedziałam z Harrym patrząc na dzieciaczki. Miałam na myśli pokoiki dla dzidziusiów, które zrobiłam z Liamem. Oczywiście z efektami z One Direction, bo maluchy mają wyrosnąć na kolejnych członków zespołu...

________________________
Jak się podoba rozdział? W paru kolejnych postach życie Cristal obróci się o 360' a co za tym idzie także wszystkich pozostałych bohaterów.
Komentujcie;]              *Wasza Wszech pisząca Cristal*



2 komentarze:

  1. Świetny ;**
    Kolejni członkowie zespołu ; D
    Czekam na nn <3
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na love-janoskians.blogspot.com ! ;)

    OdpowiedzUsuń